strona główna
Politechnika Krakowska
English

Tymczasem w gazecie wyborczej - "Tarnowski sposób na ciepłe domy"

2017-06-06 08:26:36 | Dział: Aktualności

Dzisiaj na łamach Gazety Wyborczej rozmowa z prezydentem Tarnowa Romanem Ciepiela nt: "Tarnowski sposób na ciepłe domy", w którym pojawiło się również miejsce dla Małopolskiego Centrum Budownictwa Energooszczędnego. Bardzo dziękujemy za docenienie wkładu ekspertów MCBE, w szczególności dr inż. Małgorzaty Fedorczak - Cisak, w działalność miasta Tarnowa.
Cały wywiad poniżej, zachęcamy do lektury.

Gazeta Wyborcza: Tarnowski sposób na ciepłe domy

W Tarnowie w ciągu nieco ponad dekady powierzchnia budynków ogrzewanych ciepłem systemowym wzrosła dwukrotnie, jednocześnie dwukrotnie spadła ilość zużywanego węgla.
ROZMOWA Z ROMANEM CIEPIELA prezydentem Tarnowa
BARTOSZ SENDROWICZ: Jak ograniczyć koszty zużycia energii i ciepła w stutysięcznym mieście?
ROMAN CIEPIELA: Potrzebna jest modernizacja źródeł energii i ciepła, systemu dostaw oraz infrastruktury i sposobu zarządzania ciepłem po stronie odbiorców. Łatwo powiedzieć... - Przyznaję, proces jest długotrwały i wymaga żelaznej konsekwencji. My zaczęliśmy go już w latach 90., gdy pierwszy raz byłem prezydentem Tarnowa [Ciepiela sprawował ten urząd także w latach 1994-1998 - przyp. red.]. Zaczęliśmy od modernizacji instalacji przesyłowych Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Dziś wszystkie ciągi ciepłownicze są preizolowane, więc straty ciepła podczas przesyłu są bardzo ograniczone. Uporządkowaliśmy źródła ciepła. 70 proc. odbiorców jest podłączone do jednej, miejskiej ciepłowni. Dla pozostałych uruchomiliśmy program dopłat do wymiany pieców na bardziej ekologiczne. Tym samym ograniczamy niską emisję i eliminujemy smog. Dodatkowo, przy okazji wymiany i modernizacji sieci instalowaliśmy światłowody, przez co wszystkie węzły grzewcze są sterowane zdalnie z centrali MPEC. To pozwala lepiej zarządzać ciepłem, dało też dużą efektywność ekonomiczną, bo mogliśmy ograniczyć liczbę brygad potrzebnych do obsługi sieci.

Modernizacja sieci ciepłowniczej to tylko część szerszej całości...
- Owszem. W ostatniej dekadzie towarzyszyła jej termomodernizacja budynków. Wymieniliśmy okna i ociepliliśmy kompleksowo, czyli łącznie z dachami i fundamentami, niemal wszystkie budynki publiczne. Tam, gdzie było to zasadne, głównie w szkołach i przedszkolach, zainstalowaliśmy pompy ciepła albo instalacje solarne. Zanim zabraliśmy się za termo-modernizację, każdy obiekt był poddawany indywidualnej ocenie. Dziś przygotowując projekty nowych budynków, korzystamy ze wsparcia naukowców z Politechniki Krakowskiej. Efekt jest taki, że budowana właśnie sala gimnastyczna powstanie w standardzie pasywnym.

A jakie są wymierne efekty zmian dla miasta?
- Powiedziałbym, że więcej niż korzystne. Przed zmianami ciepłownia ogrzewała 1,1 mln m kw, teraz ogrzewa 2,2 mln. Ale potrzebuje do tego dokładnie dwa razy mniej węgla niż w 1996 r. To ogromne oszczędności, choć główne korzyści są nie tylko dla budżetu. Te wszystkie zmiany oznaczają czystsze powietrze i lepszą jakość życia w mieście.

Czemu w ogóle postawił pan na podniesienie efektywności energetycznej? Łatwiej zostać zapamiętanym budując drogi, boiska czy szkoły.
- Efektywność energetyczna zaczęła być dla nas i wielu polskich miast ważna dopiero w ostatniej dekadzie, gdy zaczęliśmy adaptować różne wymogi unijne. Wiatach 90. gdy zaczynaliśmy modernizacje sieci ciepłowniczej, po prostu chcieliśmy mieć czyste powietrze. Wtedy energia i ciepło były znacznie tańsze niż obecnie, nikt nie głowił się nad tym, jak je oszczędzać i jak nimi zarządzać w skali miasta. Zależało nam przede wszystkim na likwidacji źródeł niskiej emisji i to się udało. Potem, gdy koszty energii zaczęły rosnąć, byliśmy już zaawansowani w procesie modernizacji. I szybko okazało się, że rozpoczęte inwestycje pozwolą nam na oszczędności, które możemy przeznaczyć na inne cele, np. wymienione przez pana drogi czy budynki.

Budżet miasta na pewno nie udźwignie takich inwestycji modernizacyjnych, jak je finansować?
- Kwoty niezbędne do pełnej modernizacji na pewno znacznie przekraczają możliwości naszego budżetu. Sama termomodernizacja obiektów to wydatki rzędu dziesiątek milionów złotych. Aby zrealizować nasz wieloletni plan, sięgaliśmy w pierwszej kolejności po pieniądze z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, korzystaliśmy też ze środków własnych, np. oszczędności powstałych z podniesienia efektywności miejskiej ciepłowni. Najważniejsze jednak były dotacje z budżetu UE oraz funduszy norweskich.

Na którymś etapie całego procesu korzystał pan z zewnętrznych doradców?
- W ostatnich latach współpracowaliśmy z naukowcami z Małopolskiego Centrum Budownictwa Energooszczędnego [jednostka międzywydziałowa Politechniki Krakowskiej]. W ramach współpracy z Politechniką Krakowską przy Zespole Szkól Budowlanych powstał Poligon Energooszczędności, jednostka pozwalająca kształcić fachowców w tym zakresie. Ponieważ wchodzimy na wyższy poziom zarządzania ciepłem, będziemy w Tarnowie zmierzać do tego, aby kupować od operatora energetycznego komfort cieplny. Chodzi o to, by dostawca zapewnił nie tylko ciepło, ale też utrzymał określoną temperaturę w pomieszczeniach - w przedszkolu, na sali gimnastycznej czy w szpitalu. Także w lecie, gdy pojawia się potrzeba chłodzenia. Dzisiaj od strony formalnoprawnej nie jest to jeszcze możliwe. Dlatego zmierzamy do utworzenia klastra energetycznego - systemu wytwarzania energii, który da miastu częściową niezależność. To pozwoli wypracować i wdrożyć nowe relacje pomiędzy producentem, dostawcą oraz odbiorcą energii. Taki poziom wymaga skrupulatności i wykorzystania nowych technologii, dlatego sięgamy po wsparcie naukowców. Budynki publiczne już są opomiarowane, ale jeśli chcemy znać ich efektywność energetyczną dokładnie, potrzebujemy złożonych algorytmów i pogłębionej analizy. A to domena naukowców.

Dobra Energia
Już 7 czerwca w Muzeum Lotnictwa w Krakowie odbędzie się kolejna konferencja z cyklu ?Dobra Energia". Celem wydarzenia jest promowanie efektywnego wykorzystania CZE i energooszczędnego budownictwa. Udział w niej będzie doskonałą okazją do poszerzenia wiedzy oraz wymiany doświadczeń i zawiązania realnej współpracy.

Chcę otrzymywać newsletter MCBE
stopka